3 najskuteczniejsze strategie do wypromowania e-biznesu

Zastanawiasz się nad otwarciem sklepu internetowego (lub nawet właśnie założyłeś/aś taki sklep), ale powstrzymuje Cię jedno powracające pytanie – czy i jak zdobędziesz klientów? I właśnie o tym chcemy porozmawiać w tym wpisie. Tak naprawdę na start, potrzebujesz tylko trzech strategii marketingowych, które Ci w tym pomogą. Jakie to strategie?

„Jak zdobyć klientów?” to chyba najważniejsze pytanie, jaki może zadać sobie przyszły/początkujący przedsiębiorca. Bez klientów nie ma sprzedaży, nie ma zarobku, nie ma firmy. Jeśli zatem nosisz się z zamiarem stworzenia nowego sklepu internetowego, po prostu musisz znać odpowiedź na to pytanie.

Duża konkurencja w e-commerce – szansa czy przeszkoda?

Tak naprawdę duża konkurencja to i dobra i zła wiadomość. Dobra, ponieważ to znaczy, że wchodzisz na atrakcyjny i bardzo aktywny rynek. Z zeszłorocznego raportu firmy Gemius wynika, że odsetek internautów, którzy choć raz kupili coś w sieci wynosi prawie 80% - są to miliony osób, które są Twoimi potencjalnymi klientami!

Źródło: Raport Gemius: E-commerce w Polsce 2023

Z drugiej strony na polskim rynku funkcjonuje ponad 60 tysięcy e-sklepów, co oznacza, że klienci mają wręcz nieograniczony wybór. To z kolei oznacza, że bez dobrego marketingu się nie obejdzie. I właśnie na działaniach marketingowych skupiają się trzy strategie, które zaraz poznasz.

Strategia 1: Reklama w Google

Twój sklep musi być widoczny w wyszukiwarce, bo często to właśnie tutaj klienci rozpoczynają poszukiwania produktów, które ich interesują. Google doskonale rozumie potencjał, jaki tkwi w tej wyszukiwarce i dlatego ich oferta dla sklepów internetowych jest naprawdę szeroka.

Oto, co masz do swojej dyspozycji:

Ten screen został zrobiony bezpośrednio z głównej strony z wynikami w Google (nie z zakładki Google Shopping), co oznacza, że możesz reklamować się na głównej stronie z wynikami na odpowiednie zapytania produktowe (np. laptop gamingowy, tak jak w naszym przykładzie). Wszystkie ogłoszenia, które widzisz na powyższym screenie są promowane. Wykupienie reklamy w Google Shopping może szybko zwiększyć widoczność Twoich produktów!

Oprócz tego, Google oferuje też tzw. reklamy Performance Max. Są to reklamy, które możesz kierować do całego ekosystemu Google, nie tylko wyszukiwarki. Reklamy Performance Max działają w:

  1. YouTube
  2. Gmail
  3. Mapy Google
  4. W sieci reklamowej Google (na innych stronach)
  5. I oczywiście w samej wyszukiwarce

Źródło: https://www.google.com/intl/en_ca/retail/solutions/performance-max/

Te reklamy także mogą znacznie zwiększyć widoczność Twojej oferty!

JAK TO DZIAŁA?

Tak jak większość usług reklamowych Google, GSA rozliczane są w modelu CPC (cost-per-click), czyli płatność za każde kliknięcie reklamy. W skrócie Twoje reklamy biorą udział w aukcjach z innymi reklamodawcami. Im większa jest Twoja możliwa stawka CPC, tym lepsza będzie widoczność Twojej reklamy.

DOBRZE SIĘ PRZYGOTUJ

Opcji jest wiele, ale wszystkie reklamy w Google łączy jedno – nie są łatwe, szczególnie dla początkujących. Mnogość opcji i duża konkurencja mogą sprawić, że poczujesz się tym wszystkim przytłoczony, a Twoje działania nie będą tak skuteczne, jak mogłyby być.

Jeśli zatem nigdy nie promowałeś firmy w Google, warto rozważyć profesjonalną pomoc agencji lub freelancera, który się w tym specjalizuje.

Strategia 2: Reklama w Facebooku i na Instagramie

Siła Facebooka i Instagrama tkwi w tym, że te media doskonale znają swoich użytkowników. Facebook wie o nas prawie wszystko i skrzętnie wykorzystuje tę wiedzę do skutecznej reklamy. Facebookiem i Instagramem warto się zainteresować szczególnie wtedy, gdy kierujesz swoją ofertę do konkretnych grup odbiorców (np. narciarzy, ogrodników lub rodziców z małymi dziećmi).

Facebook pozwoli Ci targetować reklamy do osób w określonej lokalizacji, o określonych parametrach i zainteresowaniach. Dobre ustawienie grupy docelowej to połowa sukcesu!

A jak to wygląda w przypadku Instagrama? To bardzo wizualne medium, więc tutaj przede wszystkim liczą się piękne zdjęcia i nagrania video pokazujące Ciebie (zaraz o tym powiemy więcej) i Twoją ofertę. Ponieważ Facebook i Instagram są własnością tej samej firmy – Meta – reklamy na obie te platformy możesz tworzyć i zarządzać nimi z poziomu managera reklam na Facebooku.

Klucz do sukcesu na Facebooku to:

  1. Dobrze dobrana grupa odbiorców
  2. Ciekawe i przykuwające wzrok reklamy (Facebook pozwala korzystać ze zdjęć, tekstów i video w różnych kombinacjach)
  3. Dobra oferta, do której wspomniane reklamy kierują.

Podobnie, jak w przypadku Google, Meta oferuje całą masę opcji a o sukcesie Twojej reklamy decyduje wiele czynników. Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z marketingiem internetowym albo dobrze się przygotuj, albo poproś o pomoc w zarządzaniu Twoim kontem reklamowym. Nieodpowiednie ustawienia lub brak potrzebnych funkcji (np. mierzenie konwersji) może spowodować, że stracisz tylko swój budżet reklamowy, a wyniki sprzedażowe nie będą satysfakcjonujące.

Strategia 3: Zbuduj społeczność wokół swojego e-sklepu

W dzisiejszych czasach kupujemy przede wszystkim od osób, które znamy i którym ufamy. Jeśli uda Ci się zbudować społeczność osób zainteresowanych Twoimi towarami, znacznie łatwiej będzie Ci sprzedawać dużo produktów, czasami nawet BEZ działań marketingowych!

Oczywiście droga do zbudowania silnej i dużej społeczności nie jest prosta, ale nie jest to niemożliwe. Musisz mieć przede wszystkim dobry pomysł na swoją społeczność i swoją markę (może to być marka sklepu, a może być Twoja marka osobista – to często jeszcze lepsze rozwiązanie) i też sposób, żeby przykuć uwagę i się wyróżnić.

Markę osobistą warto budować przede wszystkim na Instagramie, bo to właśnie tutaj możesz pokazać siebie i swoją pracę i tym samym przybliżyć się do swoich klientów. Dowiedz się więcej, jak możesz zbudować dobrą markę osobistą w social mediach – znajdziesz książki, artykuły i kursy, które tego uczą. Zdecydowanie warto spróbować! Dlaczego?

W polskim świecie e-commerce znajdziesz wiele przykładów osób, które dzięki silnej marce osobistej sprzedały swoje produkty (cyfrowe lub fizyczne) za setki tysięcy lub wręcz miliony złotych. Najlepszym przykładem jest Michał Szafrański (blog Jak Oszczędzać Pieniądze), który sprzedał tyle egzemplarzy swoich książek, że w ciągu około roku przyniosło mu to siedmiocyfrowy zarobek.

Oczywiście nie mówimy tutaj, że to jest norma, wystarczy powrzucać trochę postów na Instagrama i klienci zaczną sami przychodzić. To w żadnym razie nie jest takie proste, ale z dobrym pomysłem, dobrą strategią i jeszcze lepszym wykonaniem, prawdopodobnie uda Ci się za jakiś czas zbudować silną markę osobistą i zaangażowaną społeczność wokół niej. A gdy uda Ci się osiągnąć taki etap, nigdy nie będziesz już narzekać na poziom sprzedaży w swoim e-sklepie.

Podsumowanie

Chcesz szybko wypromować sklep internetowy? Postaw na reklamę i widoczność w Google, na Facebooku i na Instagramie. To trzy najważniejsze miejsca dla Twojego biznesu internetowego. Równolegle, jak najszybciej zacznij budować markę osobistą, która pozwoli Ci stworzyć społeczność wokół swojej firmy. Tak można – w jednym akapicie – streścić skuteczny marketing dla sklepu internetowego.

Sklep internetowy to jednak nie tylko marketing; to także sprawna realizacja zamówień. Jeśli nie chcesz utonąć w oceanie zamówień, klientów i faktur, mamy dla Ciebie propozycję – wypróbuj Way2Send. Nasz system ułatwi Ci zarządzanie Twoim e-sklepem i przyspieszy procesy związane z przygotowywaniem i obsługą zamówień. Da Ci to więcej czasu, który będziesz mógł przeznaczyć na marketing i rozwój biznesu!

Umów darmowe spotkanie!

 

Stwórz sklep internetowy sprzedający ebooki

Z technicznego punktu widzenia, sprzedaż ebooków to bodaj najprostsze zadanie, jeśli chodzi o e-handel. Odchodzą bowiem takie kwestie jak magazynowanie, współpraca z kurierami, czy zdjęcia produktowe – wszystko dzieje się w 100% online. Jednak nie oznacza to, że na osoby chcące sprzedawać ebooki nie czeka żadne wyzwanie.

 Stworzenie sklepu internetowego oferującego ebooki nie jest tam prostym zadaniem, jak mogłoby się wydawać. Zobaczmy, jakie wyzwania czekają osoby, które chcą zająć się takim biznesem.

Sprzedaż ebooków – wyzwania

NISKIE CZYTELNICTWO W POLSCE

Po pierwsze, czytelnictwo w Polsce nie jest na zbyt wysokim poziomie. Dane z 2022 roku wskazują, że ogółem jedynie 34% badanych postrzega siebie jako czytelników, a tylko 10% czyta więcej niż trzy książki w ciągu roku. Zatem już na starcie grupa docelowa jest poważnie ograniczona.

Źródło: https://www.bn.org.pl/raporty-bn/stan-czytelnictwa-w-polsce/stan-czytelnictwa-w-polsce-w-2022

 

Sytuacja wygląda jeszcze gorzej, jeśli chodzi o książki czytane na ekranie komputera lub urządzenia mobilnego. Jesienią 2022 roku zaledwie 4% czytelników „przyznało się” do przeczytania choć jednej książki w takiej formie.

CZYTNIKI EBOOKÓW SĄ BARDZO MAŁO POPULARNE

Po drugie, czytniki ebooków są albo drogie, albo nie oferują zadowalającej jakości i szybkości działania. Na tym tle pozytywnie wyróżnia się Amazon Kindle (dla Amerykanów synonim czytnika ebooków), jednak jego cena w Polsce zaczyna się od 500 złotych.

Cytowane już badania Biblioteki Narodowej wskazują, że taki czytnik posiada zaledwie… 1% badanych (2% w grupie wiekowej 25-39).

Źródło: https://swiatczytnikow.pl/nie-z-badan-biblioteki-narodowej-nie-wynika-ze-e-booki-wymieraja-choc-cudow-nie-ma/

WYSOKIE CENY EBOOKÓW

Dla wielu klientów zakup ebooka, a nie książki papierowej byłby znacznie bardziej atrakcyjny, gdyby te były zauważalnie tańsze od wersji papierowych. Tak jednak nie jest – ebooki kosztują często tyle samo lub symbolicznie mniej niż książki papierowe, co może zniechęcać do zakupu.

Czy zatem sprzedaż ebooków to dobry pomysł?

Na to pytanie nie da się jednoznacznie odpowiedzieć – wszystko zależy od niszy. Jeśli „wstrzelisz się” z ofertą na podatny grunt, sprzedaż ebooków może być dobrym pomysłem na biznes. Dotyczy to szczególnie sytuacji, w której sprzedajesz ebooki, których jesteś też autorem. W takiej sytuacji oczywiście zarobek jest największy, ponieważ praktycznie 100% zysku trafia tylko do Twojej kieszeni.

Jednak, aby to osiągnąć, musisz zadbać o kilka ważnych elementów.

DOBRA OFERTA

Na początek musisz zadbać o to, aby Twoja oferta była dopasowana do oczekiwań grupy docelowej. Jeśli chcesz sprzedawać ebooki edukacyjne i poradnikowe, zadbaj, aby w Twojej ofercie znalazły się pozycje, które przekazują wiedzę w ciekawy i praktyczny sposób (czytelnicy uwielbiają przykłady i case studies). Skup się na pozycjach, które uczą konkretnych umiejętności lub modeli biznesowych i wnoszą realną wartość w porównaniu z tym, co można znaleźć za darmo w internecie.

DOBRY MARKETING

Ebooki wymagają stałej promocji – w wyszukiwarce, w social mediach i w innych kanałach (znajdziesz w internecie platformy oferujące sprzedaż ebooków innych autorów), aby docierać do jak największego grona klientów. Zadbaj o dobrą stronę internetową i atrakcyjne opisy każdego ebooka. Opublikuj spis treści (a może nawet krótki fragment za darmo), aby klienci wiedzieli, czego mogą się spodziewać po zakupie takiego ebooka.

MARKA OSOBISTA

Nie jest żadną tajemnicą, że największy sukces sprzedaży ebooków odniesiesz, gdy będziesz firmować swoją ofertę silną marką osobistą. Posłużmy się przykładem – Michał Szafrański prowadzi bloga Jak Oszczędzać Pieniądze. Jego książka „Finansowy Ninja” sprzedała się w ponad 100 tysiącach egzemplarzy i przyniosła mu 8.5 miliona złotych przychodu. Było to możliwe praktycznie w 100% właśnie dzięki silnej marce osobistej.

Źródło: https://jakoszczedzacpieniadze.pl/100000-egzemplarzy-finansowy-ninja-self-publishing

 

Sprzedaż ebooków od strony technicznej

Tutaj zadanie jest w zasadzie ułatwione – nie musisz się przejmować magazynowaniem towaru i wysyłką. Twój sklep działa w 100% w sieci, co oczywiście jest dużo łatwiejsze w porównaniu z posiadaniem w ofercie fizycznych towarów.

Jeśli chodzi o sprzedaż ebooków, musisz tak naprawdę wziąć pod uwagę dwie niestandardowe kwestie:

ZAUTOMATYZOWANA WYSYŁKA

Ebook powinien trafić do klienta praktycznie od razu po wysłaniu przelewu. Większość platform e-commerce umożliwia zautomatyzowaną wysyłkę produktów cyfrowych, jednak sprawdź, czy Twoja platforma ma taką opcję. Inaczej czeka Cię ręczna wysyłka ebooków. O ile w przypadku 5-10 zamówień dziennie to nie problem, przy kilkuset robi się to już uciążliwe, nie wspominając, że któreś zamówienie może Ci po prostu umknąć.

ODSTĄPIENIE OD UMOWY

Generalnie rzecz biorąc, kupując towar w sieci, klient ma przynajmniej 2 tygodnie, żeby odesłać zamówiony produkt i to bez podania przyczyny. W przypadku dóbr cyfrowych wygląda to nieco inaczej, bowiem nie ma jak „odesłać ebooka” tak, aby nie mieć już do niego dostępu.

W 2023 roku Ustawa o prawach konsumenta wprowadziła definicję usługi cyfrowej. Art. 43n tej ustawy mówi, że:

„Konsument nie może odstąpić od umowy, jeżeli treść cyfrowa lub usługa cyfrowa są dostarczane w zamian za zapłatę ceny, a brak zgodności treści cyfrowej lub usługi cyfrowej z umową jest nieistotny. Domniemywa się, że brak zgodności treści cyfrowej lub usługi cyfrowej z umową jest istotny.”

Jeśli zatem sprzedajesz ebooka, który zawiera to, co opisujesz na stronie internetowej, po opłaceniu zamówienia klient nie ma możliwości odstąpienia od umowy i domagania się zwrotu płatności. To dobre rozwiązanie, które słusznie chroni twórców internetowych i e-przedsiębiorców sprzedających ebooki.

Jeśli ciekawi Cię to zagadnienie, polecamy lekturę obszernego wpisu, jaki pojawił się na stronie LegalnyBiznesOnline.pl.

Way2Send pomoże Ci w zarządzaniu zamówieniami

Niezależnie od tego, jakie produkty oferujesz w swoim sklepie, Way2Send pomoże Ci w sprawnym zarządzaniu zamówieniami – nasz system można zintegrować z większością platform e-commerce dostępnych na polskim rynku. Dzięki Way2Send masz łatwy dostęp do wszystkich zamówień i ich statusów. A jeśli sprzedajesz produkty fizyczne, to wesprzemy Cię w zarządzaniu magazynem i kurierami.

Już dzisiaj umów się na spotkanie, aby dowiedzieć się więcej!

AI w e-commerce

Sztuczna inteligencja zrewolucjonizowała prawie każdą dziedzinę życia, także handel internetowy. Chociaż jest wiele aspektów AI w e-commerce, to cztery z nich mają szczególnie szerokie zastosowanie, niezależnie od tego, jaki rodzaj sklepu internetowego prowadzisz. W tym wpisie pokażemy Ci, jak AI może pomóc Twojej firmie poprzez optymalizację cen, personalizację, chatboty i AR.

Ogólnie rzecz biorąc, celem AI jest wyręczanie człowieka w pracach, które mogą być zautomatyzowane za pomocą inteligentnych maszyn i algorytmów, ale także optymalizowanie wielu aspektów pracy i biznesu. Dzięki AI praca jest bardziej wydajna, a osiągane wyniki – lepsze. Dotyczy to także sektora e-commerce.

Zobaczmy, jak możesz wykorzystać AI (co ciekawe stosunkowo niewielkim kosztem!), aby poprawić jakość działania swojego e-sklepu.

Optymalizacja cen produktów

Tutaj przede wszystkim chodzi o usługę znaną w branży jako dynamic pricing. Usługa ta bazuje na algorytmach AI lub ML (uczenie maszynowe), które w czasie rzeczywistym analizują ceny produktów na rynku i w Twoim sklepie i odpowiednio dostosowują je do zmian rynkowych.

Oto przykład: załóżmy, że sprzedajesz rowery górskie. Masz model oferowany za 3000 złotych i ten sam model jest dostępny u czterech Twoich konkurentów, ale wszyscy sprzedają go po nieco wyższej cenie. W efekcie masz najlepszą ekspozycję wśród osób, które filtrują według ceny. Ale teraz załóżmy, że dwóch z Twoich konkurentów zaczyna oferować ten sam rower po 2999 złotych. Różnica jest symboliczna, ale automatycznie spadasz z pierwszego miejsca na trzecie. Ta złotówka różnicy kosztowała Cię wiele potencjalnych transakcji.

Teraz załóżmy, że wykorzystujesz dynamic pricing w swoim sklepie. Algorytm natychmiast wyłapuje zmianę ceny i sugeruje Ci obniżkę do 2998 zł, aby odzyskać dobrą widoczność. Możesz to zrobić lub nie (niektóre narzędzia dynamic pricing mogą zmieniać ceny automatycznie w ramach zadanych przez Ciebie reguł, aby uniknąć obniżki ceny poniżej progu opłacalności), ale masz szybki dostęp do potrzebnej Ci wiedzy, dzięki czemu możesz świadomie zarządzać cenami w swoim sklepie. Na tym polega istota dynamic pricing.

Oczywiście ktoś mógłby powiedzieć, że przecież można to robić ręcznie. To prawda, ale co, gdy takich produktów masz kilkaset, a konkurentów jest nie czterech a dwudziestu? Ręczne wykonywanie takiej analizy (kilka razy w miesiącu!) byłoby bardzo czasochłonne. AI oszczędza Ci w ten sposób masę czasu i daje dostęp do najnowszych danych.

Zobacz, jak wygląda schemat działania algorytmów dynamic pricing na przykładzie narzędzia Dealavo:

Źródło: https://dealavo.com/pl/dynamiczne-ceny/

Personalizacja rekomendacji produktowych

Skuteczna oferta trafia z właściwym przekazem do właściwej osoby. I na tym właśnie polega personalizacja rekomendacji produktowych. Jeśli prowadzisz sklep z odzieżą i masz klienta, który często kupuje koszulki polo, masz większą szansę na kolejną sprzedaż, gdy będziesz mu rekomendować produkty zbliżone do jego zainteresowań, prawda?

Współczesne narzędzia do personalizacji rekomendacji produktowych wykorzystują sztuczną inteligencję do analizy profilu każdego klienta i jego wcześniejszych zakupów. Na tej podstawie tworzone są rekomendacje, które mają dużą szansę zainteresować daną osobę.

Aby personalizacja miała szansę zadziałać, musisz mieć dostęp do odpowiedniej ilości danych na temat swoich klientów; dlatego tak ważne jest, aby zachęcać ludzi do tworzenia kont w Twoim sklepie, a następnie gromadzenia jak największej ilości danych na temat ich aktywności.

Źródło: https://www.monacollection.pl/

Chatboty

Dzięki AI i ML chatboty stają się coraz bardziej efektywne i pomocne w komunikacji z klientami. Korzyści z wdrożenia chatbota są oczywiste – mogą obsługiwać setki klientów 24/7, nigdy się nie męczą, nigdy nie są na urlopie, zawsze są w dobrym nastroju. Podobnie jak inne narzędzia wykorzystujące AI, chatbot powinien być zintegrowany z Twoją platformą e-commerce i bazą klientów. Dzięki temu taki wirtualny asystent będzie mógł dostarczać klientom lepszych odpowiedzi, dopasowanych do potrzeb i sytuacji danego użytkownika.

Chatboty przydają się w e-commerce do:

Chatboty stanowią doskonałe wsparcie dla Twojego zespołu obsługi klienta, ponieważ sprawnie radzą sobie ze wszystkimi powtarzalnymi i prostymi zadaniami. Coraz więcej polskich sklepów wykorzystuje chatboty i robią to z powodzeniem. Na przykład stosunkowo niedawno polska marka Lancerto wdrożyła chatbota-wirtualnego asystenta o nazwie Ari.

Źródło: https://www.lancerto.com/pl/

AR, czyli rozszerzona rzeczywistość

AR z angielskiego oznacza augmented reality. Chociaż nie jest to stricte technologia AI, to jest z nią blisko powiązana. Narzędzia AR wykorzystują obraz 3D danego obiektu (przedmiotu w Twojej ofercie) i „nakładają go” na obraz pochodzący z kamery urządzenia mobilnego – najczęściej smartfona. W ten sposób Twoi klienci mogą zobaczyć, jak dany produkt będzie wyglądać na żywo – w mieszkaniu klienta lub nawet na nim samym (tzw. virtual try-on).

AR przydać się może we wszystkich sklepach, które oferują:

Aby móc skorzystać z AR potrzebujesz odpowiedniego oprogramowania i szczegółowych obrazów 3D produktów, które chcesz w ten sposób zaprezentować. Znajdziesz na rynku zarówno narzędzia, jak i firmy, które pomogą Ci we wdrożeniu AR w Twoim sklepie.

Zobacz działanie tej technologii w praktyce:

Podsumowanie

Sztuczna inteligencja będzie z pewnością odgrywać coraz większą rolę w e-handlu. Dzięki rozwiązaniom opartym na AI możesz dostarczać klientom lepsze doświadczenia zakupowe i też prowadzić bardziej efektywną sprzedaż. Duża oszczędność czasu to kolejna zaleta, o której warto pamiętać. A co najważniejsze – wdrożenie wielu z wymienionych w tym tekście rozwiązań wcale nie wymaga dużych inwestycji! Dla przykładu dynamic pricing to usługa rozliczana w modelu abonamentowym, bez żadnych dużych kosztów na start.

Oprócz rozwiązań opartych na AI Twój sklep z pewnością dużo skorzysta na efektywnym zarządzaniu zamówieniami. I tutaj zaczyna się rola Way2Send. Zapoznaj się z naszą platformą i umów się na darmowe spotkanie, w trakcie którego pokażemy Ci, jak możemy usprawnić Twoją codzienną pracę. Zapraszamy do kontaktu!

Zadbaj o customer experience (CX) w swoim sklepie

Klucz do sukcesu w e-handlu składa się z trzech czynników – dobrej oferty, dobrego marketingu i dobrych doświadczeń klientów (CX). I właśnie o tym ostatnim elemencie chcemy dzisiaj porozmawiać, bowiem może być on czynnikiem decydującym o tym, czy dany klient kiedykolwiek wróci zrobić kolejne zakupy w Twoim sklepie internetowym.

Czy pozytywne doświadczenia klientów są ważne? Bardzo! Jak wynika z najnowszego raportu E-commerce w Polsce przeprowadzonego przez firmę Gemius, to trzeci najważniejszy czynnik decydujący o wyborze danego sklepu. Pozytywne doświadczenia są ważne dla 36% klientów, ale warto zwrócić też uwagę na inne elementy:

 

To wszystko są elementy składające się na CX, czyli customer experience. Dobra wiadomość jest taka, że jako właściciel sklepu internetowego, masz pełną kontrolę nad doświadczeniami, które oferujesz swoim klientom. Zobaczmy, na jakie kwestie powinieneś/aś zwrócić uwagę.

Najważniejsze elementy CX w e-commerce 

DOBRA WERSJA MOBILNA STRONY INTERNETOWEJ

To absolutna podstawa i to nie tylko z punktu widzenia CX, ale także SEO. Google pozycjonuje wysoko tylko strony, które są w pełni przyjazne urządzeniom mobilnym. Jeśli nie możesz sobie pozwolić (albo nie ma takiej potrzeby) na stworzenie aplikacji mobilnej, zadbaj przynajmniej o to, aby strona mobilna była bez zarzutu.

Przeprowadź darmowy test mobile-friendly od Google i zobacz, czy Twoja strona jest przyjazna dla urządzeń mobilnych.

UNIKAJ SKOMPLIKOWANEGO DESIGNU

Im prostsza i przejrzysta wizualnie jest Twoja strona internetowa, tym lepiej z punktu widzenia CX. Oczywiście nie chodzi o to, aby strona nie miała żadnych grafik ani kolorów. Skup się raczej na tym, aby projekt Twojej witryny był na tyle prosty, że w żaden sposób nie utrudnia użytkownikom poruszania się po Twoim sklepie. Zbyt agresywny design może szybko zirytować użytkowników i skłonić ich do opuszczenia strony bez dodawania czegokolwiek do koszyka.

ŁATWA NAWIGACJA

Cała nawigacja (wraz z menu głównym, kategoriami produktów i filtrami) pełni kluczową rolę w CX, szczególnie na stronie głównej. Powinieneś/aś maksymalnie uprościć dostęp do różnych stron i kategorii produktowych w ramach Twojego serwisu, aby odwiedzający nie musieli zbyt długo szukać odpowiedniego produktu lub kategorii.

Kategorie produktowe powinny odpowiadać temu, jak klienci postrzegają lub wykorzystują produkty z Twojej oferty. Czasami dobrym pomysłem jest zapewnienie dwóch ścieżek kategoryzacji produktów. IKEA jest tutaj dobrym przykładem. Produkty są podzielone nie tylko według rodzaju, ale i pomieszczenia, do którego są przeznaczone. Dzięki temu wyszukiwanie staje się znacznie wygodniejsze.

WYSOKIEJ JAKOŚCI ZDJĘCIA

Zdjęcia to jedna z najlepszych inwestycji, jakie możesz poczynić w swoim biznesie e-commerce. Im lepsze zdjęcia, tym atrakcyjniejszy jest sam produkt w oczach klientów i tym większe prawdopodobieństwo, że więcej osób złoży zamówienie. Pamiętaj, że kiepskie zdjęcia szybko spowodują, że Twoi klienci zaczną myśleć: „skoro zdjęcia są słabe to sam produkt prawdopodobnie też”.

ŁATWY KONTAKT Z OBSŁUGĄ

To kolejny ważny element. Twoi klienci mogą chcieć o coś szybko dopytać przed złożeniem zamówienia. Oprócz standardu, czyli e-maila i telefonu warto również dodać opcję chatu dostępnego w godzinach pracy sklepu. Dla wielu klientów to najszybszy i najwygodniejszy sposób na skontaktowanie się z Twoim zespołem.

Jeśli natomiast obsługujesz setki klientów lub działasz na skalę międzynarodową, pomyśl o wdrożeniu chatbota. Dzięki uczeniu maszynowemu stają się one coraz bardziej zaawansowane i efektywne, a klienci coraz chętniej z nich korzystają.

KRÓTKI I PROSTY PROCES ZAKUPOWY

Przeanalizuj, jak wygląda proces zakupowy w Twoim sklepie. Jeśli składa się ze zbyt wielu elementów, a sam koszyk jest nieczytelny (np. nie podajesz jasnych informacji co do ceny, warunków dostawy lub zwrotu) to wiele osób po prostu zrezygnuje z zakupu. Koszyk jak i cały proces zakupowy musi być tak prosty, jak to tylko możliwe. Nie ukrywaj żadnych informacji, które mogą mieć znaczenie dla klientów i nie proś ich o coś, czego tak naprawdę nie potrzebujesz do zrealizowania zamówienia. Najlepszy przykład – w Twoim sklepie powinna być opcja złożenia zamówienia BEZ zakładania konta. Jasne, jako sprzedawcy zależy Ci, żeby klient takie konto założył, ale zmuszanie do tego osoby, która nie ma takiego zamiaru, tylko spowoduje jej irytację.

Do tej pory omówiliśmy ogólne wytyczne, które pomogą Ci poprawić doświadczenia klientów w Twoim sklepie internetowym. Zobaczmy teraz, o czym należy pamiętać, jeśli chodzi o zakładki produktowe.

CX na kartach produktowych

Karta produktowa jest często tym miejscem, w którym klient podejmuje decyzję o zakupie. Dlatego karty produktowe w Twoim sklepie muszą być dopracowane w najmniejszym szczególe.

KLUCZOWE INFORMACJE O PRODUKCIE

Jak zawsze, najważniejsza jest przejrzysta szata graficzna. Nazwa produktu, cena, kluczowe parametry i szczegóły techniczne – to wszystko musi być widoczne i łatwe do znalezienia. Zadbaj również o precyzyjny opis produktu skupiający się na tym, dlaczego warto go kupić (tzw. język korzyści). Nie kopiuj opisu ze strony producenta (znowu, SEO!), ale raczej spróbuj stworzyć własny, który będzie lepszy od tego, co oferuje producent.

Dobrym pomysłem jest też wdrożenie jak największej ilości informacji o produkcie w formie atrybutów. W ten sposób możesz łatwo uwzględnić je w filtrach i kategoriach, co ułatwi ich znalezienie.

PREZENTACJA WIZUALNA

O wysokiej jakości zdjęciach już mówiliśmy, ale to nie wszystko. Możesz dołożyć do tego prezentację 360, a nawet krótkie video produktowe. Wszystko to, co pozwoli lepiej zapoznać się z produktem przed zakupem, jest dobrym pomysłem. Jeśli Twój budżet na to pozwala, możesz nawet pomyśleć o wdrożeniu rozszerzonej rzeczywistości (AR). To rozwiązanie dobrze się sprawdza w przypadku odzieży, kosmetyków i dekoracji.

Tutaj zobaczysz przykład takiego rozwiązania wdrożonego dla marki Sephora:

https://www.youtube.com/watch?v=NFApcSocFDM&t=28s

RECENZJE PRODUKTOWE

Oddaj głos swoim klientom. Warto zezwolić na dodawanie recenzji i ocen dla sprzedawanych produktów. Dowód społeczny jest dla wielu osób ważnym argumentem przemawiającym za zakupem. Jeśli klient waha się między dwoma modelami laptopa, prawdopodobnie zdecyduje się na zakup tego, który ma lepsze opinie w sieci.

Oceny możesz umieścić zarówno na karcie produktu, jak i na jej miniaturce na stronie głównej lub na stronie produktowej, dokładnie tak, jak robi to Leroy Merlin:

PERSONALIZACJA PRODUKTU

Jeśli produkty, które oferujesz, mogą występować w różnych wersjach lub mogą być personalizowane, zdecydowanie warto to podkreślić na stronie. Możliwość dostosowania produktu do własnych preferencji jest zawsze mile widzianą opcją, z której wielu klientów z pewnością z chęcią skorzysta. Możesz to zrobić w dość łatwy sposób – przy użyciu wspomnianych wcześniej atrybutów. W ten sposób potem na karcie produktowej wystarczy dodać odpowiednie opcje (np. w formie rozwijanych list) i gotowe.

Tutaj idealnym przykładem jest Nike By You. To kompleksowa usługa online pozwalająca na pełną personalizację produktów tej firmy.

Źródło: https://www.nike.com/ca/nike-by-you

Oczywiście Nike może sobie na to pozwolić, ponieważ jest nie tylko sprzedawcą, ale też i producentem obuwia, ale tutaj chodzi o ogólną zasadę – jeśli możliwa jest choćby częściowa personalizacja produktu (np. grawer lub dodatkowe akcesoria), zdecydowanie warto to uwzględnić w swojej ofercie!

SZYBKI KONTAKT Z OBSŁUGĄ

O tym też już wspominaliśmy, ale warto rozszerzyć tę myśl. Możliwe jest na przykład wdrożenie rozwiązania, które będzie automatycznie pytać klienta, czy ma jakieś pytania dotyczące produktu za każdym razem, gdy klient ma zakładkę produktową otwartą dłużej niż np. 2 minuty. Taka zachęta może być bardzo skuteczna, a jeśli klient szybko uzyska potrzebne informacje na chacie, szanse na złożenie zamówienia rosną.

Podsumowanie

Zbudowanie dobrych doświadczeń klienta w sklepie internetowym z pewnością wymaga sporo pracy i czasu. Wysiłek się jednak opłaci, bowiem sklepy, które dobrze odpowiadają na potrzeby klientów i dostarczają im wszystkich potrzebnych informacji, mogą cieszyć się stałą bazą zadowolonych klientów, a tego nie da się przecenić. Zachęcamy Cię do przyjrzenia się CX swojego sklepu i wdrożenia niezbędnych zmian – efekty mogą Cię zaskoczyć!

Pamiętaj również, że sprawna realizacja zamówień to także element składowy doświadczeń klientów związanych z Twoim sklepem. I tutaj zaczyna się nasza rola. Zapraszamy Cię na krótkie, darmowe spotkanie, w trakcie którego pokażemy Ci, jak możemy usprawnić zarządzanie zamówieniami w Twoim biznesie e-commerce. Umów się już dzisiaj!

Omnichannel wady i zalety

Jeśli działasz w branży e-commerce, na pewno zetknąłeś/aś się z terminem omnichannel lub multichannel. W skrócie chodzi o prowadzenie sprzedaży i komunikacji z klientami w wielu kanałach jednocześnie. Obecnie to dominujące podejście w sektorze e-commerce, ale nie oznacza to, że jest ono pozbawione wad. W tym wpisie przyjrzymy się omnichannel i zobaczymy, z czym wiąże się prowadzenie działalności w tym modelu. 

I omnichannel i multichannel mają wspólne podłoże – wykorzystywanie różnych kanałów do prowadzenia sprzedaży i marketingu. Kanały te to najczęściej:

Multichannel czy omnichannel – różnice

W dzisiejszych czasach podejście omnichannel jest częściej wykorzystywane, dlatego to właśnie nim będziemy się częściej posługiwać w tym tekście. Na czym polega różnica? Na stopniu zaawansowania i integracji tych kanałów. Najlepiej wyjaśnić to na przykładzie. Multichannel polega po prostu na tym, że Twoja firma jest dostępna dla klienta w różnych kanałach. Masz zatem własny sklep internetowy, konto na Allegro i fanpage na Facebooku, kropka.

Omnichannel idzie o krok dalej i integruje te kanały tak, aby zaoferować klientom jak najlepsze doświadczenia zakupowe. Oznacza to, że w każdym kanale prowadzona jest taka sama lub bardzo zbliżona komunikacja, że klienci mają dostęp do tych samych produktów i usług niezależnie od tego, jaki kanał wybiorą i wreszcie, że klienci, którzy „przełączają się” między kanałami, nie tracą dostępu do swojego konta lub historii komunikacji.

Czy takie podejście ma w ogóle rację bytu? Jak najbardziej! W połowie 2022 roku Izba Gospodarki Elektronicznej opublikowała raport Omni-commerce. Kupuję wygodnie. Wynika z niego, że ponad 80% polskich e-konsumentów oczekuje, że Twoja marka będzie dostępna w różnych kanałach, a ponad 60% regularnie robi zakupy z wykorzystaniem różnych kanałów:

ROPO JAKO PRZYKŁAD OMNICHANNEL W PRAKTYCE

Na pewno wiele osób doskonale zna to zjawisko. ROPO z angielskiego oznacza Research Online, Purchase Offline, czyli przeglądanie produktów w sieci, zakup w sklepie stacjonarnym (odwrócone zjawisko też jest powszechne wśród klientów). To nic innego, jak właśnie omnichannel w praktyce. Klient może zapoznać się z ofertą sklepu w przynajmniej dwóch różnych kanałach (online i offline) i wybiera zakup tam, gdzie jest mu wygodniej.

I właśnie o to przede wszystkim chodzi w multi/omnichannel – o wygodę klienta i dostępność Twojej oferty.

Czy wszystkie e-sklepy muszą wdrożyć omnichannel?

Odpowiedź brzmi nie. Wszystko tak naprawdę zależy od Twojego profilu działalności i oczekiwań Twoich klientów. Oto przykład – załóżmy, że mamy jednoosobową przedsiębiorczynię, która sprzedaje ręcznie robioną biżuterię, np. na Etsy. Czy to dobry pomysł, aby taka osoba tworzyła teraz samodzielny sklep internetowy, zamawiała aplikację mobilną i jeszcze otworzyła stoisko w pobliskim centrum handlowym?

Oczywiście, że nie! Po pierwsze, prawdopodobnie takiej osoby w ogóle nie stać na taką inwestycję i wdrożenie omnichannel, zamiast pomóc, mogłoby zabić jej biznes. Po drugie, można spokojnie założyć, że jej klienci zdają sobie sprawę z niewielkiej skali działalności i nie oczekują dostępności w kilku różnych kanałach. Profil na Etsy i może konto na Instagramie w zupełności wystarcza.

Sytuacja się zmienia, gdy taka przedsiębiorczyni decyduje się poszerzyć skalę działalności – zatrudnia kolejne osoby do tworzenia biżuterii i zaczyna produkcję zbliżoną do masowej. W takim wypadku stopniowa inwestycja w kolejne kanały sprzedaży już jak najbardziej ma sens.

Dlatego, zanim podejmiesz taki krok, przeanalizuj, czy Twój profil biznesowy i aktualna sytuacja, w której się znajdujesz, jest dobra do takiej intensyfikacji działalności.

Trzeba bowiem pamiętać, że wdrożenie modelu multichannel (a tym bardziej omnichannel) to jednak sporo pracy i także inwestycji finansowych, a zwrot niekoniecznie będzie widoczny natychmiast (klientów trzeba przyzwyczaić do nowych kanałów i zachęcać do korzystania z nich, to może zająć trochę czasu). Zanim zdecydujesz się na taki krok, warto przeanalizować zarówno zalety, jak i wady takiego modelu biznesowego.

Zalety sprzedaży wielokanałowej

O największej zalecie wspomnieliśmy we wstępie. Badania rynkowe pokazują, że dla klientów dostępność w wielu kanałach stanowi dużą wartość. A zatem inwestując w omnichannel, poprawiasz doświadczenia klientów (CX), co przekłada się na pozytywny wizerunek Twojego sklepu.

Po drugie, omnichannel to więcej możliwości marketingowych. Każdy kanał sprzedażowy ma swoje możliwości marketingowe. Im więcej kanałów posiadasz, tym więcej masz opcji dotarcia do klientów:

Po trzecie, omnichannel pozwala na bardziej efektywne budowanie relacji z klientami i ich lojalizację. W natłoku codziennych spraw klienci mogą po prostu o Tobie zapomnieć, ale jeśli mają Cię na swoim komputerze (sklep internetowy, social media) i w swoim telefonie (social media, aplikacja mobilna) i w swoim otoczeniu (sklep stacjonarny), łatwiej jest budować długoterminową relację. Dodatkowo aplikacja mobilna umożliwia korzystanie z powiadomień push, które można wykorzystywać do dalszego angażowania klientów, np. informowania o promocjach czy do dystrybucji kodów rabatowych.

Przykład powiadomienia mobile push wykorzystywanego przez markę 4F działającą w modelu omnichannel. Źródło: https://pushpushgo.com/pl/wiedza/case-study/4f-buduje-zaangazowanie-uzytkownikow-aplikacji-z-notyfikacjami-mobile-push

Wady omnichannel

Wspomnieliśmy o trzech zaletach, są też trzy wady (choć lepszym określeniem są warunki, jakie musi spełnić sklep, aby omnichannel miał sens).

Po pierwsze, omnichannel to rozwiązanie praktycznie wyłącznie dla dużych sklepów. Nie ma się co oszukiwać, jeśli działasz w pojedynkę lub masz tylko mały zespół, pełnowymiarowy omnichannel jest prawdopodobnie poza Twoim zasięgiem. Zdecydowana większość polskich sklepów internetowych nie ma aplikacji mobilnej, o sklepach stacjonarnych nie wspominając. Jednak jak już to pokazaliśmy na przykładzie – niekoniecznie jest to coś złego.

Po drugie, omnichannel wymaga dużo czasu. Każdym kanałem trzeba się odpowiednio zaopiekować i ktoś to musi robić. Nie da się w pojedynkę pakować zamówień, robić zdjęć produktów, aktualizować Facebooka i nadzorować pracę nad aplikacją mobilną – musisz mieć zespół, który będzie Ci w tym pomagać. Przygotuj się na zatrudnienie kilku osób, które zajmą się tylko komunikacją i marketingiem.

Po trzecie, omnichannel wymaga jednolitej strategii sprzedażowo-marketingowej. Dlaczego traktujemy to jako wadę? Ponieważ nadal dużo sklepów oddziela tematy offline od online. Bywa, że tymi tematami zajmują się różne działy lub agencje i są dla nich tworzone różne strategie. Jeśli chcesz działać w modelu omnichannel, musisz mieć jedną, kompleksową strategię, co może wiązać się z koniecznością wdrożenia sporych zmian zarówno na poziomie koncepcyjnym, jak i operacyjnym.

Podsumowanie

Co zatem najlepiej zrobić? Zacznij od pogłębionej analizy swojej aktualnej sytuacji i planów biznesowych. Omnichannel można wdrażać stopniowo, zależnie od Twoich możliwości i budżetu. Nie kładź sobie na głowę więcej, niż jesteś w stanie udźwignąć. A jeśli nie planujesz poszerzenia działalności, to nie wdrażaj omnichannel na siłę („bo tak wypada”).

Jeśli natomiast planujesz wdrożyć omnichannel, to pamiętaj, że sprawna logistyka też stanowi ważny element tej strategii. Ale to już zadanie dla nas! Umów się na spotkanie z zespołem Way2Send, aby zobaczyć, jak możemy Ci pomóc usprawnić zarządzanie zamów

Przesyłka pobraniowa – przeżytek czy nadal ważna forma płatności?

Jeszcze nie tak dawno temu wysyłka za pobraniem była jedną z najczęściej wybieranych form płatności za zakupy w sieci. Dzisiaj, w erze natychmiastowych przelewów i paczkomatów, popularność tej formy płatności nieco spadła, co jednak nie oznacza, że ta opcja powinna zniknąć z Twojego sklepu internetowego. Zobaczmy, co warto wiedzieć o przesyłkach pobraniowych i ich popularności.

Klient korzystający ze sklepu internetowego najczęściej ma do wyboru kilka opcji płatności. Według danych firmy Gemius (raport E-commerce w Polsce 2023), trzy najpopularniejsze formy płatności w Polsce to przelew natychmiastowy, płatność BLIK-iem i płatność kartą:

Źródło: Gemius: E-commerce w Polsce 2023

Wszystkie te formy płatności zakładają opłacenie zamówienia przed wysyłką do klienta. Czy zatem można spokojnie usunąć wysyłkę za pobraniem z listy dostępnych opcji wysyłki? Odpowiedź brzmi nie. Ten sam raport wskazuje, że na taką formę wysyłki i płatności choć raz wybrało aż 38% klientów, co czyni taką wysyłkę czwartą najpopularniejszą formą płatności w polskim e-commerce:

Źródło: Gemius: E-commerce w Polsce 2023

Równolegle należy zaznaczyć, że ten sam raport wskazuje, że zaledwie 5% klientów najczęściej decyduje się na tę formę płatności. Gemius jednak nie wspomina o przyczynach takiego stanu rzeczy; częściowo przyczyna może leżeć w tym, że nie każdy sklep oferuje płatność za pobraniem lub koszty związane z taką wysyłką odstraszają potencjalnych klientów.

Choć ta forma płatności może wydawać się przestarzała lub niewygodna, to zadaniem każdego skutecznego sklepu internetowego jest odpowiadanie na potrzeby klientów. Jeśli wiesz, że co trzeci klient preferuje tę formę płatności, oczywiste jest, że nie chcesz pozbawiać się co trzeciego potencjalnego zamówienia, prawda? Nawet jeśli taki klient zdecyduje się na zamówienie, mimo że w Twoim sklepie nie ma opcji płatności za pobraniem, to zdecydowanie warto mu to umożliwić, choćby po to, aby zyskać jego zadowolenie i lojalność (klient, który wie, że Twój sklep oferuje jego ulubioną formę płatności, chętniej będzie wracać po kolejne zamówienia).

Kto wybiera płatność za pobraniem?

Tutaj odpowiedź może zdziwić część osób – starsi klienci wcale nie stanowią głównej grupy wiekowej decydującej się na taką formę płatności. Wysyłkę za pobraniem wybierają najczęściej osoby w wieku 25-34 (41% odpowiedzi). Klienci 50+ stanowią dopiero trzecią grupę wiekową (wynik 37%):

 

Źródło: Gemius: E-commerce w Polsce 2023

Faktem jest natomiast, że na tę formę zapłaty decydują się osoby, które raczej rzadko kupują produkty online. 39% ankietowanych, którzy zdecydowali się na wysyłkę za pobraniem, zrobiło pierwsze zakupy w sieci dawniej niż w ciągu ostatnich 2 lat.

Warto też zaznaczyć, że płatność za pobraniem wybiera 20% klientów, którzy kupują przez social media, co może sugerować, że klienci nadal postrzegają ten kanał sprzedaży, jako potencjalnie ryzykowny.

Wady i zalety płatności za pobraniem

RYZYKO WYSYŁKI ZA POBRANIEM

Do wad tej formy płatności należy przede wszystkim wydłużony termin oczekiwania na płatność – nawet do kilku dni. Ryzyko jest także związane z faktem nieodebrania zamówienia przez klienta; w takiej sytuacji kosztami obarczony jest e-sprzedawca. Nie oznacza to bynajmniej, że za nieodebranie paczki pobraniowej „nic nie grozi”.

Klient, który odmawia przyjęcia paczki bez odstąpienia od umowy, nie dotrzymuje warunków umowy kupna-sprzedaży, które jest zawierana w momencie kliknięcia przycisku „kupuję z obowiązkiem zapłaty”. Jest to wykroczeniem, co oznacza, że sklep może dochodzić swoich praw i domagać się zwrotu kosztu paczki pobraniowej od klienta, także na drodze sądowej.

Nie zmienia to oczywiście faktu, że w takiej sytuacji jest dużo nieprzyjemności i straconego czasu po obu stronach transakcji. Dlatego decydując się na wysyłkę paczki za pobraniem, warto potraktować tę sprawę poważnie i po prostu odebrać i opłacić paczkę. Z kolei po stronie sklepu dobrym pomysłem jest umieszczenie dodatkowych informacji dotyczących obowiązku odebrania i opłacenia zamówienia przez kupującego.

ZALETY WYSYŁKI ZA POBRANIEM

Tutaj należy przede wszystkim wspomnieć o wygodzie i bezpieczeństwie. Praktycznie do zera zminimalizowane jest ryzyko, że sklep nie wyśle towaru, którego przecież klient jeszcze nie opłacił. Dla wielu osób opłacenie paczki bezpośrednio u listonosza/kuriera jest też wygodniejsze niż wykonywanie przelewu internetowego (tutaj wracamy do wątku, że może to być dogodne rozwiązanie dla osób starszych).

Podsumowanie – nie przekreślaj paczek pobraniowych

Jeśli prowadzisz sklep internetowy już od długiego czasu warto, abyś przeanalizował/a wszystkie zamówienia – jaka ich część została zrealizowana za pobraniem? Jeśli niewielka lub w ogóle nie było takich zamówień w Twoim sklepie i taka forma wysyłki sprawia Ci trudności, możesz spróbować usunąć tę formę płatności ze swojego sklepu i zobaczyć, jak wpłynie to na Twoją sprzedaż i feedback od klientów. Oczywiście, jeśli utrzymywanie wysyłki za pobraniem nie stanowi dla Ciebie problemu, nie ma powodu, aby to robić.

Jeśli natomiast dopiero zaczynasz, uwzględnij paczkę pobraniową w swoim sklepie. Na początkowym etapie działalności online każde zamówienie jest ważne – nie chcesz już na starcie pozbawiać się potencjalnych zamówień, bo od tego zależy Twój przyszły sukces w e-commerce. A jeśli sprzedajesz produkty, które chętnie będą kupować osoby starsze, może to być dla nich ważny argument, aby zamówienie złożyć właśnie w Twoim sklepie (a nie u Twojej konkurencji, która nie ma takiej opcji w swojej ofercie).

Niezależnie od tego, co zdecydujesz, Way2Send pomoże Ci w zarządzaniu całą logistyką Twojego sklepu, także wysyłkami za pobraniem! Chcesz wiedzieć więcej? Już dzisiaj umów się z nami na krótkie spotkanie i poznaj możliwości naszego systemu!

Płatności odroczone – ważny trend na rynku

Już 15% polskich e-konsumentów choć raz kupiło jakiś produkt i zapłaciło za niego przy użyciu mechanizmu BNPL, czyli właśnie płatności odroczonych. Jeśli prowadzisz sklep internetowy, warto zainteresować się tą formą płatności, bowiem może się to przełożyć na realny wzrost przychodów.

BNPL to angielski akronim, który oznacza buy now, pay later – kup teraz, zapłać później. Te cztery słowa idealnie opisują ideę stojącą za tą metodą płatności. Płatności odroczone pozwalają na uregulowanie należności za towar kupiony online dopiero po upływie określonego czasu (najczęściej jest to 20, 30, a nawet 45 dni).

Klient otrzymuje towar od razu, tak jakby został on normalnie opłacony, ale płaci dopiero po upływie wyznaczonego przez siebie terminu.

Jak działają płatności odroczone?

Sklep, który interesuje się tą formą płatności nie może wdrożyć mechanizmu BNPL samodzielnie – potrzebny jest operator, który umożliwi wdrożenie takiej oferty. W praktyce płatności odroczone działają jak mini-pożyczki z krótkim terminem spłaty. W zdecydowanej większości przypadków wybór BNPL nie wiąże się z koniecznością zapłaty odsetek, co stanowi atrakcyjną alternatywę dla płatności ratalnych.

OPERATORZY PŁATNOŚCI ODROCZONYCH

Na polskim rynku działa kilka operatorów BNPL. Do najpopularniejszych należą:

Taka możliwość znajduje się także w ofercie operatorów płatności natychmiastowych, np. Przelewy24 czy Tpay.

Sklep, który chce wdrożyć płatności odroczone, musi podpisać umowę z wybranym przez siebie operatorem i zaimplementować na swojej stronie odpowiedni skrypt/kod, który umożliwi wybór dodatkowej opcji na liście płatności w koszyku.

Gdy taki kod już znajduje się na Twojej stronie i klient wybierze właśnie BNPL jako opcję płatności, to operator reguluje rachunek w Twoim sklepie, co oznacza, że Ty jako sprzedawca otrzymujesz płatność natychmiast. Potem operator ściąga należność od klienta.

Popularność zakupów odroczonych w Polsce

Można śmiało powiedzieć, że popularność zakupów odroczonych rośnie. Według najnowszego raportu Gemius (E-commerce w Polsce 2023) taką formę płatności choć raz wybrało już 15% klientów:

 

Z kolei jako podstawową formę płatności, płatności odroczone wybiera zaledwie 3% badanych.

A jak to wygląda po stronie sklepów internetowych? Z raportu opublikowanego w połowie zeszłego roku przez PayPo, lidera płatności odroczonych w Polsce (firma posiada 80% rynku), dowiadujemy się, że taką opcję posiada już ponad 70% polskich sklepów internetowych[1], czyli ponad 25 tysięcy sklepów! To bardzo dobry wynik, który jednak nie dziwi, biorąc pod uwagę, że ta forma płatności jest dogodna zarówno dla sprzedawcy, jak i dla klienta.

Za co Polacy płacą, korzystając z BNPL?

To z kolei kwestia poruszona przez portal DlaHandlu.pl, który opublikował badanie pokazujące siedem najpopularniejszych kategorii produktowych, gdzie mechanizm BNPL jest szczególnie chętnie wykorzystywany. Podstawowe dwie kategorie (obie z wynikami powyżej 40%) to moda i RTV/AGD:

Źródło: https://www.dlahandlu.pl/platnosci/ktore-sklepy-w-2022-roku-wprowadzily-platnosci-odroczone-lista,114673.html

Wybór operatora

Wspomniany raport informuje także, z jakich operatorów korzystają polscy e-sprzedawcy. Oto wyniki:

  1. PayPo: 88%
  2. Twisto: 56%
  3. Przelewy24Now: 11%
  4. Kup Teraz – Zapłać Później: 4%
  5. Smartney Pay: 3%
  6. Klarna: 1%

 

Korzyści płatności odroczonych

Na początek skupmy się na korzyściach dla Twoich klientów. Wybierając BNPL, zyskują oni przede wszystkim możliwość elastycznego zarządzania budżetem domowym. Klient może kupić upatrzony przedmiot (np. trudny do znalezienia towar lub znacznie przeceniony produkt) nawet jeśli nie posiada środków na koncie.

Taki klient może zatem spokojnie kupić ten produkt bez obaw, że promocja się skończy lub że produkt zostanie wykupiony, zanim dana osoba będzie w stanie za niego zapłacić z własnych środków. Potem, w ciągu 2-4 tygodni, gdy na koncie pojawi się pensja, taki klient może bez problemu uregulować płatność za kupiony towar.

To z pewnością opcja lepsza i bezpieczniejsza niż tzw. „chwilówki”, które od pierwszego dnia obłożone są wysokimi odsetkami.

A jak to wygląda w przypadku sklepu internetowego? Jak już wspomnieliśmy, współpracując z operatorem płatności odroczonych, otrzymujesz płatność praktycznie natychmiast. To operator czasowo „finansuje” zakup, więc potencjalne ryzyko nie leży po Twojej stronie.

Raport Twisto

Co ciekawe, wdrożenie BNPL to nie tylko wygoda dla klientów, ale także realna szansa na zwiększenie przychodów ze sprzedaży! Twisto to kolejny operator BNPL, który raz do roku publikuje raport Koszyk Roku. Z edycji 2022 dowiadujemy się, że aż połowa ankietowanych w tym badaniu odnotowało wzrost przychodów ze sprzedaży po wprowadzeniu płatności odroczonych, a 2/3 ankietowanych wspomniało o pozyskaniu nowych klientów. Także połowa badanych odnotowało wzrost AOV, czyli średniej wartości koszyka.

Źródło: Koszyk Roku 2022

Są to realne dane, które potwierdzają, że wdrożenie płatności odroczonych może się po prostu opłacać i to nie tylko z punktu widzenia UX, ale również czysto finansowego.

Podsumowanie

Jeśli jeszcze nie wdrożyłeś/aś płatności odroczonych w swoim sklepie, teraz jest dobry moment, żeby to zrobić. Ich popularność rośnie i niedługo BNPL stanie są standardem w polskim e-commerce. Z kolei patrząc z typowo biznesowego punktu widzenia, BNPL może pomóc Ci zdobyć nowych klientów i zwiększyć wartość koszyka.

A jeśli szukasz rozwiązania, które umożliwi Ci łatwe zarządzanie logistyką swojego sklepu internetowego, zapraszamy Cię do umówienia spotkania z zespołem Way2Send. Chętnie pokażemy Ci, jak działa nasz system i co możesz dzięki niemu zyskać.

[1] https://prnews.pl/73-proc-polskich-e-sklepow-wdrozylo-platnosci-odroczone-465212

Czy Twój sklep jest gotowy na Omnibusa?

Pod koniec 2019 roku Parlament Europejski i Rada UE opublikowała dyrektywę numer 2019/2161. Dyrektywa ta jest szerzej znana jako dyrektywa Omnibus i trzeba przyznać, że wprowadza niemałą rewolucję w świecie e-handlu. Jeśli prowadzisz sklep internetowy i nigdy nie słyszałeś/aś o tej dyrektywie, koniecznie zapoznaj się z tym artykułem, bo Omnibus przewiduje także kary dla sklepów, które się nie stosują do nowego prawa.

 

Dyrektywa Omnibus powstała, aby lepiej chronić interesy i prawa europejskich konsumentów. Choć zmian jest wiele, to najważniejsze obejmują:

 

Omnibus – od kiedy?

Dyrektywa została opublikowana w listopadzie 2019 roku, ale w życie weszła 7 stycznia 2020. Z kolei państwa Unii Europejskiej dostały czas do końca listopada 2021 roku, aby wdrożyć te przepisy „u siebie”. Choć jeszcze w 2022 roku w Polsce ustawa nie została uchwalona, to w 2023 nie ma już żadnej wymówki, aby nie stosować się do wymagań Omnibusa.

 

Dlaczego taka dyrektywa została wdrożona?

Celem, jaki przyświecał UE, było dostosowanie przepisów do dynamicznie zmieniającego się rynku cyfrowego, przede wszystkim e-commerce. Ustawodawcy chcą, aby klienci byli lepiej chronieni przed ewentualnymi nieuczciwymi praktykami ze strony (e)sprzedawców.

 

Zobaczmy teraz, jak to wszystko wygląda w praktyce.

 

Jak Omnibus wygląda w praktyce?

Jak już wspomnieliśmy, Omnibus rozbija się przede wszystkim o czerty główne zmiany dotyczące przede wszystkim handlu internetowego.

 

Zmiany w cenach

Mówiąc o zmianach, mamy na myśli przede wszystkim obniżki. Na pewno nieraz spotkałeś/aś się z sytuacją, w której cena szybko szła w górę tylko po to, aby spaść do atrakcyjnie wyglądającej obniżki, która de facto nie była obniżką, lub była symboliczna. To zjawisko jest szczególnie popularne w okolicach świąt i Black Friday. Omnibus kładzie kres sztucznemu zawyżaniu ceny. Ustawodawcy uznali, że tego typu praktyka uniemożliwia klientom podjęcie świadomej decyzji zakupowej, są bowiem zwiedzeni „promocją”, która w istocie z faktyczną promocją nie ma wiele wspólnego.

 

W polskiej wersji dyrektywy możemy przeczytać: „W każdym ogłoszeniu o obniżce ceny podaje się wcześniejszą cenę stosowaną przez podmiot gospodarczy przez określony okres przed zastosowaniem obniżki ceny. Wcześniejsza cena oznacza najniższą cenę stosowaną przez podmiot gospodarczy w okresie, który nie może być krótszy niż 30 dni przed zastosowaniem obniżki ceny.”

 

W praktyce oznacza to, że w swoim e-sklepie musisz informować o poprzedniej cenie produktu w ciągu minimum ostatnich 30 dni. Zobacz na przykład, jak robi to sklep z elektroniką X-kom na swoich kartach produktowych:

Źródło: https://www.x-kom.pl/p/1051543-smartfon-telefon-xiaomi-poco-x4-gt-8-256gb-black.html

 

Algorytmy dynamic pricing

Dynamic pricing to rozwiązanie technologiczne wykorzystujące inteligentne algorytmy, które monitorują ceny w sklepie i na rynku, jak i aktualną sytuację (np. zainteresowanie danym towarem) i na tej podstawie automatycznie ustalają ceny. W praktyce, dla przykładu, jeśli zbliża się zima i rośnie zainteresowanie oponami zimowymi, taki algorytm może podnieść cenę produktu, ponieważ jest duża szansa, że i tak zostanie on kupiony.

 

Omnibus nie zakazuje korzystania z takiego rozwiązania, ale wymaga, aby sklepy internetowe informowały o tym swoich klientów. Omnibus określa to mianem „informacji o tym, że cena została indywidualnie dostosowana w oparciu o zautomatyzowane podejmowanie decyzji”.

 

Jeśli zatem wykorzystujesz dynamic pricing w swoim sklepie, informacja o tym fakcie musi być łatwo dostępna (widoczna) dla klientów.

 

Informacje na temat sprzedawcy

Na marketplace takich, jak Allegro czy OLX, czasami ciężko jest ocenić, czy mamy do czynienia z osobą prywatną, czy przedsiębiorcą. To wbrew pozorom bardzo ważna informacja, bowiem klienci mają inne prawa w przypadku kupowania produktów od profesjonalnego sprzedawcy.

 

W ramach omnibusa wszelkie platformy sprzedażowe muszą jasno informować użytkowników, czy dany sprzedawca jest przedsiębiorcą, czy osobą prywatną. Dlatego publikując ogłoszenie np. na OLX, użytkownik musi podać informację, czy jest przedsiębiorcą, czy osobą prywatną i nie może później zmienić swojego oświadczenia.

Źródło: https://www.olx.pl/adding/?bs=myaccount_adding

 

Co ciekawe, osoby prowadzące profesjonalną sprzedaż internetową muszą także zagwarantować możliwość kontaktu przez telefon. Może się zatem okazać, że będziesz musiał/a wykupić nowy numer telefonu dla swojej firmy, aby klienci mogli się łatwo skontaktować z Twoim sklepem.

 

Opinie konsumenckie

To chyba największa zmiana i jednocześnie potencjalnie trudność dla wszystkich e-sprzedawców. Omnibus wymusza weryfikację otrzymywanych opinii i konieczność udowodnienia, że taka weryfikacja się odbywa. Zamysł jest oczywisty – UE kładzie kres fałszywym, często opłaconym, opiniom od osób, które recenzowanego towaru lub sklepu nigdy nie widziały na oczy.

 

Dla nikogo nie powinno być tajemnicą, że opinie w sieci mają realny wpływ na decyzje zakupowe (zastanów się, czy kupisz towar, którego zakup odradzają dziesiątki osób?) toteż powinny być zweryfikowane i autentyczne.

 

Jeśli publikujesz opinie w swoim e-sklepie, musisz zadbać o ich pełną transparentność. Eksperci branżowi proponują wykorzystywanie unikalnych kodów lub linków umożliwiających wystawienie opinii tylko klientowi, który faktycznie nabył dany produkt. Na Twojej stronie także powinna pojawić się informacja, że publikowane opinie zostały zweryfikowane i są autentyczne.

 

Ponownie posłużmy się przykładem. Zobacz, jak robi to serwis Opineo.pl:

 

Źródło: https://www.opineo.pl/opinie/dhl-com-pl

 

Wyjątki od reguły

Twórcy Omnibusa przyjmują do wiadomości, że nie zawsze spełnienie tych warunków jest możliwe. Dlatego dyrektywa przewiduje szereg wyłączeń. Oto one:

 

Jakie kary przewiduje Omnibus?

Wdrożenie wytycznych dyrektywy Omnibus jest Twoim obowiązkiem i jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś/aś, czym prędzej zajmij się tą kwestią. Każde naruszenie może Cię kosztować nawet 20 tysięcy złotych, a jeśli przepisy naruszysz trzykrotnie w ciągu roku, kara rośnie do 40 tysięcy.

 

W najcięższych przypadkach naruszenia Omnibusa mogą być wręcz uznane za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów, co jest zagrożone karą do 10% obrotu rocznego. Sprawa jest zatem poważna. Dobra wiadomość z kolei jest taka, że przy odpowiednim wsparciu technicznym (np. Twojej platformy e-commerce lub programisty, który tworzył Twój sklep internetowy), implementacja niezbędnych poprawek nie powinna być szczególnie skomplikowana, ani zająć dużo czasu.

 

Prowadzisz sklep internetowy? Pomożemy Ci w realizacji zamówień!

Way2Send to cyfrowa platforma logistyczna, która wspiera firmy logistyczne i sklepy internetowe w automatyzacji i optymalizacji wszystkich procesów związanych z realizacją zamówień klientów. Jeśli realizacja zamówień i zarządzanie nimi zajmuje Ci zbyt dużo czasu, wypróbuj naszą platformę i przekonaj się, jak sprawnie może iść realizacja zamówień nawet od setek klientów miesięcznie!

Wykorzystaj wyprzedaże w e-commerce do maksimum

Chcesz zwiększyć sprzedaż? Pozyskać nowych klientów? Zwiększyć wartość koszyka (AOV)? Wyprzedaż jest dobrą odpowiedzią na wszystkie te trzy pytania. Aby jednak wyprzedaż się udała, trzeba zadbać o kilka ważnych elementów. I właśnie o tym chcemy dzisiaj porozmawiać.

Chyba nie ma klienta, którego nie interesowałyby wyprzedaże. Możliwość kupienia produktu, który Cię interesuje po niższej niż katalogowa cenie, jest doskonałą okazją, żeby złożyć zamówienie. Szczególnie, jeśli obniżka jest naprawdę atrakcyjna (przekracza 30%).

Każdego roku firma Gemius publikuje badanie E-commerce w Polsce. Najnowsza edycja (z 2022 roku) pokazuje, jak dużą rolę pełnią promocje w polskim e-commerce. Zobacz poniższe dane statystyczne:

Źródło: https://www.gemius.pl/wszystkie-artykuly-aktualnosci/raport-e-commerce-2022-juz-dostepny.html

Kody rabatowe, niskie koszty dostawy, niskie ceny – to są trzy główne czynniki, które skłoniłyby klientów do częstszego robienia zakupów. Dla Ciebie to gotowa lista działań, które należy wdrożyć, aby zwiększyć zarówno sprzedaż, jak i UX, czyli zadowolenie klientów.

Nie chodzi jednak o to, aby po prostu zawsze oferować wszystko po najniższej marży. O ile taka strategia ma rację bytu (co pokazują np. sklepy „wszystko za 5 zł”), to jednak w wyprzedażach chodzi o co innego. Celem skutecznej wyprzedaży jest wywołanie poczucia, że ta obniżka nie zdarza się non-stop i nie potrwa wiecznie. Klient powinien mieć poczucie, że musi podjąć decyzję szybko, inaczej skończy mu się czas i nie będzie mógł skorzystać z wyprzedaży (to tzw. efekt FOMO, bardzo skuteczny).

Jednak, aby Twoja wyprzedaż się udała, nie wystarczy po prostu obniżyć cen kilku przypadkowych produktów i liczyć zyski. E-commerce to obecnie bardzo dynamiczne i konkurencyjne środowisko, dlatego musisz

Porozmawiajmy teraz o tych dwóch kwestiach nieco szerzej.

Wykorzystaj cały potencjał, jaki oferują wyprzedaże

DOBÓR ODPOWIEDNICH PRODUKTÓW

Wbrew pozorom ta kwestia jest bardzo istotna. Źle zaplanowana wyprzedaż nie tylko nie przyczyni się do wzrostu zarobków, ale wręcz może je uszczuplić. Prosty przykład – sprzedajesz produkt za 20 zł, jego zakup kosztuje Cię 15 złotych i decydujesz się na wyprzedaż – teraz ten sam produkt jest dostępny za 14 zł. Klienci oczywiście kupują, ale odbywa się to kosztem Twojego zarobku. Nie dość, że nic nie zarabiasz, to jeszcze tracisz na każdym sprzedanym produkcie. To tzw. kanibalizacja przychodu (z angielskiego revenue cannibalization).

Wybieraj produkty, których marża POZWALA CI na obniżenie ceny. I druga sprawa – jeśli jakiś produkt i tak dobrze się sprzedaje, prawdopodobnie nie ma sensu obniżać jego ceny. Skup się na towarach, które nie są zbyt popularne (np. w danym okresie – przykład opon zimowych latem), lub których dostępność jest mocno ograniczona – np. ostatnia para butów w mało popularnym rozmiarze.

NA CZYM MA POLEGAĆ TWOJA WYPRZEDAŻ?

Do dyspozycji masz różne rodzaje wyprzedaży. Możesz na przykład połączyć kilka towarów jeden i sprzedawać taki zestaw produktowy po obniżonej cenie. Możesz zaoferować darmową dostawę dla zamówień powyżej określonego progu. Możesz zaprosić klientów do programu lojalnościowego i dać im przy tej okazji zniżkę powitalną. Wreszcie możesz zorganizować standardową wyprzedaż, czyli po prostu obniżyć przez wybrany okres ceny całego lub części Twojego asortymentu.

W każdym przypadku warto postawić na ograniczenie czasowe – możesz nawet dać na stronie głównej licznik odliczający czas do końca promocji. Im atrakcyjniejsza obniżka tym powinna być krótsza. Tutaj dobrym przykładem są tzw. flash sale, czyli wyprzedaże, gdzie wszystko można kupić za naprawdę niewielkie pieniądze, ale w bardzo krótkim czasie (przez kilka godzin lub maksymalnie 2-3 dni).

Tutaj przykład takiej oferty w Media Expert:

Źródło: https://www.mediaexpert.pl/lp,czyszczenie-magazynow

O co zadbać przed, w trakcie i po wyprzedaży?

WYDAJNOŚĆ STRONY INTERNETOWEJ

Jeśli prowadzisz stosunkowo nieduży sklep, może się okazać, że nagłe zwiększenie ruchu spowoduje jego spowolnienie lub wręcz czasową niedostępność. To oczywiście duży problem, bo zniechęceni klienci szybko pójdą gdzie indziej. Aby uniknąć tego scenariusza, skontaktuj się ze swoją firmą hostingową (lub specjalistą IT, który obsługuje Twój sklep) i dowiedz się, czy Twój pakiet hostingowy jest wystarczający na dużo większy ruch.

ZGODNOŚĆ Z OMNIBUS

Dyrektywa Omnibus zmienia nieco zasady publikowania przecen na stronach e-commerce. Przeczytaj ten artykuł, aby dowiedzieć się, jak to robić prawidłowo (podajemy też rzeczywisty przykład, który może służyć jako inspiracja).

Oprócz tego zadbaj, aby każdy wyprzedawany produkt był wyraźnie oznaczony. Możesz nawet stworzyć oddzielną sekcję, gdzie będą wyłącznie produkty będące aktualnie w promocji. Jeśli prowadzisz kampanię reklamową (np. w Google), skieruj odbiorców reklamy swojej promocji właśnie do tej sekcji.

ZADBAJ O LOGISTYKĘ

Tutaj zaczyna się nasza rola. Twój magazyn musi być gotowy na wyprzedaż. Oznacza to, że musisz mieć sprawny system logistyczny, który umożliwi Ci prawidłowe oznaczanie i zarządzanie nowymi zamówieniami. Druga istotna kwestia to liczba produktów znajdujących się w magazynie. Czy jest ich odpowiednio dużo? Czy może po kilku zamówieniach Twój stock się wyczerpie i klienci zobaczą komunikat „brak produktów w magazynie”? Jeśli wyprzedajesz produkty, które „dobrze schodzą”, zadbaj o wystarczające zatowarowanie jeszcze przed wyprzedażą. Może się też okazać, że przydadzą się dodatkowe ręce do pracy, np. pracownicy sezonowi.

WYKORZYSTAJ WSZYSTKIE KANAŁY MARKETINGOWE

O promocji powinni dowiedzieć się wszyscy Twoi klienci. Stwórz krzykliwy banner na stronie głównej. Wrzuć posty na social media. Wyślij mailing. Zawrzyj informację w newsletterze. Jeśli korzystasz z powiadomień push – wykorzystaj także tę formę komunikacji.

Dodatkowo warto zaplanować kreatywne działania zachęcające do promocji. Możesz nawiązać do aktualnych zainteresowań klientów, pory roku, warunków na rynku („zwalczamy inflację!”) lub innych kwestii, które rezonują z Twoją grupą odbiorców.

KAMPANIA REKLAMOWA

Facebook Ads, Instagram Ads i Google Ads to bardzo dobre kanały reklamowe, które pozwolą Ci dotrzeć do nowych klientów z Twoją ofertą. Reklamy „shoppingowe” (np. Google Shopping Ads) często posiadają opcję dodawania informacji o przecenach, co dodatkowo zachęca do kliknięcia. Tego typu reklamy są często określane mianem performance marketingu i są rozliczane w modelu PPC (pay-per-click, czyli opłata za kliknięcie). Przygotowanie takiej kampanii wymaga sporo pracy i wiedzy, dlatego jeśli nigdy tego nie robiłeś/aś, poszukaj profesjonalnego wsparcia agencji lub freelancera zajmującego są daną formą reklamy online.

Tutaj przykład reklam GSA w Google (część produktów w przecenie):

WYKORZYSTAJ CROSS-SELLING I UPSELLING

To dwie bardzo skuteczne strategie marketingowe. Cross-selling opiera się na oferowaniu produktów komplementarnych (np. myszka do laptopa lub kask do roweru), a upselling na oferowaniu droższego modelu produktu, który interesuje klienta (np. iPhone 14 PRO zamiast 14). Obie te techniki można zautomatyzować przy pomocy odpowiedniego oprogramowania. Zadbaj, aby każdy klient widział oferty upsellingowe i cross-sellingowe przed finalizacją zakupu. Możesz do tego wykorzystać karty produktowe i koszyk (lub oba miejsca naraz).

WDRÓŻ RETARGETING

Ta technika pozwoli Ci zminimalizować problem porzuconych koszyków, który doskwiera chyba wszystkim e-sprzedawcom. Retargeting polega na przypominaniu się takim klientom. Przypomnienia, zwłaszcza te wysyłane w stosunkowo krótkim odstępie czasu po odwiedzeniu sklepu, mogą być naprawdę skuteczne. Remarketing możesz wdrożyć za pomocą wiadomości e-mail oraz powiadomień push. Zarówno Facebook, jak i Google także mają własny system do retargetingu, wystarczy go po prostu uruchomić i odpowiednio skonfigurować. To także coś, w czym może pomóc Ci doświadczona agencja marketingowa lub freelancer.

SPRAWNA WYSYŁKA

Podczas wyprzedaży prawdopodobnie zyskasz wielu nowych klientów. Warto zrobić świetne pierwsze wrażenie i zadbać o to, aby nowi (ale i starzy) klienci otrzymali zamówiony towar szybko i w nienaruszonym stanie. Tutaj jest ogromna rola oprogramowania logistycznego, które Ci to umożliwi. Jeśli jeszcze nie korzystasz z takiego oprogramowania, zachęcamy do wypróbowania Way2Send!

Podsumowanie

Dobrze przemyślana i wdrożona wyprzedaż to doskonałe narzędzie, które pomoże Ci zwiększyć sprzedaż i liczbę klientów. Aby jednak tak się stało, warto zadbać o wszystkie kwestie, które poruszamy w tym tekście. Dzięki temu będziesz mógł/mogła w pełni wykorzystać potencjał, jaki oferują wyprzedaże w e-commerce. A o to przecież chodzi, prawda? 🙂

 

Jak obecna sytuacja gospodarcza wpływa na e-commerce (i co możesz z tym zrobić)?

Wojna w Ukrainie, szalejąca inflacja, trudne warunki gospodarcze – wszystko to ma duży wpływ na zachowania konsumenckie Polaków. Jak wynika z zeszłorocznego badania, co trzeci ankietowany przewiduje, że jego sytuacja finansowa będzie się pogarszać. Jak te czynniki wpływają na polski sektor e-commerce? O tym porozmawiamy w tym artykule.

W lutym tego roku wskaźnik inflacji osiągnął rekordowy wynik 18,4%, co jest najwyższym rezultatem od grudnia 1996 roku. Wielu ekspertów szacuje, że w przypadku podstawowych produktów żywnościowych, ten wskaźnik może być jeszcze wyższy i przekraczać próg 30%. W portfelach Polaków jest coraz mniej pieniędzy, a obecna trudna sytuacja gospodarcza (na którą składa się wiele czynników) nie zachęca do wydawania pieniędzy.

W zeszłym roku polska Izba Gospodarki Elektronicznej opublikowała raport W kryzysie do e-commerce (z tego raportu pochodzą grafiki użyte w tym tekście), który rzuca dużo światła na obecną sytuację w polskim e-handlu. Jakie wnioski warto wyciągnąć z tego raportu?

Sytuacja gospodarcza Polaków

Chociaż większość ankietowanych ostrożnie szacuje swoją sytuację finansową (ponad 60% określiło ją jako „przeciętną” lub „akceptowalną”) to tylko 16% jest z niej zadowolonych:

Równolegle prawie 35% badanych przewiduje, że ich sytuacja finansowa się jeszcze pogorszy w najbliższej przyszłości:

Gdy zapytani o przyczyny tej negatywnej zmiany sytuacji finansowej, Polacy wskazują kilka głównych powodów, z których dwa najważniejsze to

W odpowiedziach pojawiają się też takie odpowiedzi, jak wzrost kosztów prowadzenia działalności gospodarczej, wojna w Ukrainie, czy spadki na giełdzie, ale wszystkie te odpowiedzi uzyskały mniej niż 10% wskazań.

STOSOWANE ROZWIĄZANIA

Mniej pieniędzy w portfelu to coś, co odczuwa chyba każdy z nas. Jak można sobie poradzić z tą sytuacją? O to również E-Izba zapytała Polaków. Oto najczęściej stosowane rozwiązania:

Oprócz tego wiele osób decyduje się na częstsze kupowanie przez Internet. Przyjrzyjmy się bliżej temu zagadnieniu.

Wzrost popularności e-handlu

Polacy uważają e-zakupy za bardziej atrakcyjne/optymalne w porównaniu ze sklepami stacjonarnymi. Takiej odpowiedzi udzieliło prawie 60% badanych:

Dla osób prowadzących sklep internetowy to dobra wiadomość. Chociaż Polacy mniej chętnie wydają pieniądze, to dla wielu z nich e-commerce jest ratunkiem gwarantującym niższe ceny i bardziej atrakcyjne warunki zakupu. Szczególnie doceniamy następujące zalety e-zakupów:

Równolegle większość badanych (57%) uważa, że lepszą strategią jest kupowanie produktów tańszych versus droższych, ale lepszych jakościowo (43% odpowiedzi). Dla każdego przedsiębiorcy e-commerce to ważne informacje, które mogą pomóc zaplanować skuteczną strategię marketingowo-sprzedażową, która pozwoli choć trochę uniknąć skutków trwającego kryzysu (zaraz powiemy nieco więcej na ten temat).

Obraz e-commerce jako źródła oszczędności skłania wiele osób do przeniesienia swoich zakupów do sieci. Już teraz zdecydowało się na to prawie 80% ankietowanych, a 56% zastanawia się nad tym krokiem lub jego pogłębieniem.

ODKŁADANIE ZAKUPÓW VS. ASAP SHOPPING

Tutaj jednak należy również zwrócić uwagę na bodaj najważniejsze pytanie, jakie pada w całym badaniu: Które z poniższych zachowań zakupowych jest według Ciebie lepsze w obliczu wzrostu cen i widma kryzysu gospodarczego?

Prawie 60% ankietowanych udzieliło odpowiedzi „odłożyć wszystkie zbędne zakupy, kupić tylko to, co niezbędne”. Należy się zatem liczyć z tym, że wiele osób zrezygnuje z zakupów towarów, które nie są im niezbędne do codziennego funkcjonowania. Nietrudno zgadnąć, że chodzi przede wszystkim o drogie produkty, np. ubrania premium, elektronikę czy sprzęt sportowy.

Innym podejściem do tego tematu jest tzw. ASAP shopping, czyli kupowanie wszystkich potrzebnych/pożądanych produktów jak najszybciej, aby uniknąć kolejnych potencjalnych podwyżek.

Co Ty jako właściciel e-biznesu, możesz zrobić?

POSTAW NA PROMOCJE I NISKIE KOSZTY DOSTAWY

Świadomość obecnej sytuacji na rynku to jedno. Wdrażanie odpowiednich rozwiązań – drugie. Jeśli prowadzisz sklep internetowy i chcesz przyciągać jak najwięcej klientów nawet w dobie kryzysu, zwróć uwagę na te trzy czynniki wskazywane przez ankietowanych, jako te, na które częściej zwracają uwagę w ostatnich miesiącach:

Zadbaj zatem, aby Twój sklep miał jak najbardziej atrakcyjną ofertę, przede wszystkim, jeśli chodzi o promocje i niskie koszty dostawy. Dobrym pomysłem jest ustalenie określonego progu kwotowego, powyżej którego dostawa jest darmowa. Może to zachęcić wiele osób, żeby dołożyć jeszcze jeden lub dwa produkty do koszyka, aby uzyskać darmową dostawę. W ten sposób zwiększasz również AOV, czyli średnią wartość koszyka, która jest ważnym wskaźnikiem w e-commerce.

SKUP SIĘ NA TANICH PRODUKTACH

Z badania E-Izby wynika, że dużo osób odkłada zakupy produktów drogich (lub niekoniecznie potrzebnych) na przyszłość. Jeśli zatem prowadzisz kampanie marketingowe, skup się na produktach, które mają atrakcyjną cenę (są tanie). To właśnie te produkty powinny być promowane w pierwszej kolejności, nawet jeśli zarobek na nich jest niższy, to swoje zrobi efekt skali, który może uratować płynność finansową Twojej firmy.

Na ogół w kryzysie nie ma sensu na siłę promować produktów premium, których obecnie sprzedaje się mniej. Wiele osób po prostu nie jest tym teraz zainteresowanych i może to dla Ciebie oznaczać zmarnowany budżet marketingowy. Oczywiście jeśli dane płynące z Twojego rynku lub sklepu mówią coś innego, to skup się na tym, co działa w Twojej niszy.

PŁATNOŚCI ODROCZONE

Druga kwestia, o której warto pomyśleć to elastyczne finansowanie zakupów. Rynek e-commerce dynamicznie rozwija się także i w tym zakresie. Raty to dopiero początek. Coraz większą popularnością (nawet w B2B!) cieszy się usługa BNPL, czyli kup teraz, zapłać później (z angielskiego buy now pay later). BNPL oferuje wiele platform i bramek płatności, np. Klarna, PayPal i PayPo (ta ostatnia firma chwali się, że z jej usług korzysta już ponad milion Polaków).

Jak wynika z danych opublikowanych przez portal DlaHandlu.pl, 89% badanych twierdzi, że zna płatności odroczone, a prawie 70% korzysta z nich przy większych lub nagłych zakupach. Z kolei nieco ponad 30% ankietowanych przyznaje, że BNPL pomaga im w zarządzaniu budżetem domowym. Może się zatem okazać, że wdrożenie BNPL bezpośrednio przełoży się na większą sprzedaż w Twoim sklepie. Warto spróbować, tym bardziej, że z technicznego punktu widzenia wdrożenie BNPL nie powinno zająć więcej niż kilka dni.

AUTOMATYZUJ I OPTYMALIZUJ

Rynek e-commerce jest wręcz przepełniony rozwiązaniami i usługami, które pomagają optymalizować działalność Twojego sklepu. Wiele z tych rozwiązań pomaga zwiększać Twój zarobek (np. dynamic pricing) lub oszczędzać czas. W efekcie możesz więcej czasu i środków poświęcić na testowanie i wdrażanie różnych strategii marketingowych. Możesz też oferować bardziej atrakcyjne ceny lub częściej urządzać promocje, co z pewnością docenią klienci, którzy obecnie aktywnie szukają jak najlepszych ofert (tutaj wspomnijmy o innym badaniu przeprowadzonym przez firmę Atena Research & Consulting, z którego wynika, że 43% badanych atrakcyjna cena produktu jest ważnym czynnikiem decyzyjnym w trakcie zakupów w sieci).

Zyskaj z Way2Send!

Realizacja zamówień to bardzo duża część codziennej pracy w każdym sklepie internetowym. Way2Send to rozwiązanie, które zautomatyzuje wiele procesów posprzedażowych, pomoże skompletować bezbłędnie paczkę i szybko wysłać ją do klienta. To zasługa integracji z kurierami, platformami sprzedażowymi czy systemami typu ERP czy WMS. System nie jest skomplikowany, łatwy w obsłudze, co sprawia, że proces wdrożenia i zaznajomienia się z nim dla pracowników jest szybki i nie spowalnia tempa rozwoju firmy. Dzięki elastycznej formie rozliczania rozwiązanie to jest idealne zarówno dla małych jak i dużych przedsiębiorstw.

Już dzisiaj umów krótkie spotkanie, w trakcie, którego pokażemy Ci, jak nasz system może pomóc Ci w pracy.